Zwierzęta, koniec świata i empatia. Co gry mówią o człowieku?
23 września 2026
Fot.: udostępnione przez gościa rozmowy.
Czy wirtualny pies, koń albo smok może nam coś powiedzieć o naszym stosunku do prawdziwych zwierząt? I dlaczego gry, w których nie da się uratować świata, przyciągają graczy? W audycji „Herbatka z Naukowcem” rozmawiamy z dr Eleonorą Imbierowicz z Instytutu Filologii Angielskiej na Wydziale Neofilologii Uniwersytetu Wrocławskiego, badaczką gier cyfrowych.
Punktem wyjścia rozmowy są zwierzęta w grach. Towarzyszą bohaterom, służą im, bywają przeciwnikami albo tłem wirtualnego świata. Pytamy, co możemy powiedzieć o naszym stosunku do zwierząt, obserwując, jak są przedstawiane w grach i jak zachowujemy się wobec nich w wirtualnej rzeczywistości.
Poświęcamy też czas posthumanizmowi, pojęciu, którym dr Imbierowicz posługuje się w swojej pracy. Dla wielu słuchaczy to termin abstrakcyjny, dlatego prosimy o przełożenie go na codzienny język. Rozmawiamy o tym, co posthumanizm zmienia w myśleniu o człowieku, jego miejscu wśród innych istot i relacji z technologią.
Kolejny wątek to koniec świata i nieodwracalna utrata. Gościni przygląda się w swoich badaniach grom, w których bohater może umrzeć na zawsze, a świata nie da się już ocalić. Pytamy, co takie doświadczenie daje graczowi i dlaczego twórcy decydują się odebrać mu możliwość cofnięcia porażki.
Zastanawiamy się również nad jednym z najczęściej powtarzanych przekonań o grach: czy granie rozwija empatię wobec zwierząt i innych ludzi, czy to raczej mit, który chętnie sobie opowiadamy. Pytamy także, co gry cyfrowe pozwalają zbadać naukowcowi, czego nie da się dostrzec w literaturze czy filmie, i co czyni grę wyjątkowym przedmiotem badań.
Na koniec pytanie bardziej osobiste: czy po latach analizowania gier można jeszcze po prostu usiąść i zagrać dla przyjemności, czy badaczka włącza się automatycznie przy każdej rozgrywce?
Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.
POSŁUCHAJ:
Audycja powstaje we współpracy z Uniwersytetem Wrocławskim.
Rozmawia Łukasz Ligorowski.