Tomasz Kobielski o Koronie Ziemi i Koronie Wulkanów Ziemi: Każde z tych miejsc jest zupełnie inne
11 września 2026
fot. Damian Dobek
Zdobycie Korony Ziemi to projekt, który rozpala wyobraźnię, a także przyciąga wielu wspinaczy. Coraz większą popularność zdobywa także Korona Wulkanów Ziemi. Tomasz Kobielski, trzykrotny zdobywca Korony Ziemi, opowiedział Radiu Rodzina o różnicach między tymi wyzwaniami, przygotowaniach do wypraw i o tym, dlaczego po poważnym wypadku ponownie wszedł na Mount Everest.
Korona Wulkanów Ziemi obejmuje siedem szczytów – po jednym z każdego kontynentu. Jak wyjaśnia Tomasz Kobielski, alpinista, lider wypraw wysokogórskich oraz właściciel agencji Adventure24, projekt ten jest łatwiejszy od klasycznej Korony Ziemi, ale nadal wymaga odpowiedniego przygotowania. Dwa wulkany – Elbrus i Kilimandżaro – są jednocześnie najwyższymi szczytami swoich kontynentów.
Kobielski zwraca jednak uwagę, że Korona Wulkanów Ziemi nie oznacza wyłącznie łatwych trekkingów. Jednym z jej wymagających punktów jest Ojos del Salado w Ameryce Południowej, czyli najwyższy wulkan na Ziemi, którego wysokość zbliża się do siedmiu tysięcy metrów. W przygotowaniach kluczowa pozostaje więc kondycja i odporność na trudne warunki.
Różnicą jest natomiast charakter techniczny poszczególnych szczytów. W klasycznej Koronie Ziemi niektóre wejścia wymagają umiejętności wspinaczkowych, podczas gdy większość szczytów Korony Wulkanów Ziemi nie ma takiego charakteru.
Czy zdobywanie Korony Ziemi może się znudzić?
Tomasz Kobielski to również pierwszy Polak z potrójną Koroną Ziemi. Co motywowało go do trzykrotnego zdobycia 7 najwyższych szczytów Ziemi?
Jak mówi alpinista, drugie zdobycie Mount Everestu ma dla niego szczególny wymiar.
Wspomnienia z poszczególnych wypraw różnią się w zależności od miejsca. Wspinacz wskazuje Himalaje jako swoje ulubione góry, ale zaznacza, że wybór jednego miejsca jest trudny. Wśród wyjątkowych lokalizacji wymienia także Andy, Atakamę oraz rejon Piramidy Carstensza, gdzie wyprawy prowadzą przez trudno dostępne, dzikie tereny.
Jak widać, zdobywanie Korony Ziemi nie może się znudzić. Jeśli jednak kogoś przestałoby interesować zdobywanie najwyższych szczytów górskich, to zawsze można pokusić się o Koronę Wulkanów Ziemi. Choć część tych wejść jest mniej techniczna niż w przypadku klasycznej Korony Ziemi, wysokość, pogoda i warunki terenowe nadal sprawiają, że są to wymagające wyprawy.
Na rozmowę zapraszamy już dziś, o godz. 16:10!