Z Oldenburga do Wrocławia: Nowa era chirurgii onkologicznej głowy i szyi w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu
1 kwietnia 2026
fot. USK we Wrocławiu/archiwum prywatne
Już wkrótce w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu będzie wykonywanych więcej nowoczesnych operacji w obrębie głowy i szyi w leczeniu najcięższych przypadków. Chodzi m.in. o zabiegi usuwania nowotworów wraz z odbudową tkanek, operacje korygujące wady zgryzu planowane przy użyciu technologii komputerowych oraz leczenie wad wrodzonych, takich jak rozszczep wargi i podniebienia. Za rozwój tych procedur odpowiadać będzie dr hab. Marcin Kos, prof. UMW, który pokieruje Katedrą Chirurgii Szczękowo-Twarzowej UMW oraz nowo powstałą Kliniką Chirurgii Onkologicznej Głowy i Szyi USK.
Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu stawia na rozwój onkologii głowy i szyi. Dlatego też rozbudowuje struktury Uniwersyteckiego Centrum Chirurgii Głowy i Szyi, które zostało utworzone w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu. Obok istniejących od lat Kliniki Otolaryngologii, Chirurgii Głowy i Szyi oraz Kliniki Chirurgii Szczękowo-Twarzowej powstała Klinika Chirurgii Onkologicznej Głowy i Szyi. Na jej czele od 1 lipca tego roku stanie dr hab. n. med. Marcin Kos, doświadczony chirurg, który swoją medyczną karierę rozpoczął we Wrocławiu, a następnie przez dwie dekady rozwijał w Niemczech.
Nowy szef wrocławskiej kliniki nadal będzie aktywnie współpracował z zespołem w Oldenburgu. To rozwiązanie ma sprzyjać wymianie doświadczeń, transferowi wiedzy oraz budowaniu jeszcze bliższych relacji między środowiskami medycznymi w Polsce i Niemczech.
– Będę się starał wykorzystać doświadczenie, kontakty i istniejące możliwości w celach rozwijania współpracy, organizacji międzynarodowych szkoleń i wymiany doświadczeń oraz prowadzenia wspólnych badań naukowych. W Oldenburgu leczymy wielu pacjentów onkologicznych, stąd materiał kliniczny jest bardzo bogaty i jeszcze nie w pełni opracowany naukowo – mówi prof. Marcin Kos. – Liczę, że dzięki połączeniu zasobów obu uczelni powstanie kilka interesujących projektów dotyczących onkologii głowy i szyi, ale nie tylko. Klinika w Oldenburgu operuje szeroki zakres przypadków: wady wrodzone, wady ortognatyczne, urazy, nowotwory, stany zapalne, itd. To jeden z czołowych ośrodków w Niemczech – na około 80 oddziałów chirurgii szczękowo-twarzowej, pod względem liczby i stopnia trudności przypadków, zajmujemy co roku miejsce w pierwszej piątce. Potencjał do współpracy jest więc bardzo obiecujący.
Łączenie doświadczeń zespołów z Oldenburga i we Wrocławiu ma jeszcze jeden cel. – Oprócz lekarzy zależy mi na wymianie doświadczeń między innymi grupami personelu medycznego z obu ośrodków: pielęgniarkami, logopedami czy psychologami. Chodzi o wspólne projekty, wyjazdy studyjne i wzajemne nauczanie technik – wylicza prof. Kos. – Chciałbym również „przeszczepić” pewne rozwiązania organizacyjne z Niemiec na grunt wrocławski.
Klinika Chirurgii Onkologicznej Głowy i Szyi w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym przy ul. Borowskiej na dobre ruszy od lipca. Pacjenci onkologiczni nie muszą jednak czekać do lata. Już teraz są leczeni na bieżąco w Klinice Chirurgii Szczękowo-Twarzowej, którą kieruje prof. Hanna Gerber i lekarz kierujący Oddziałem dr Kacper Pietruszka.
– Cały czas działamy, wkrótce nasz zespół chirurgów szczękowo-twarzowych i laryngologów wzmocni prof. Marcin Kos, który rozszerzy możliwości leczenia operacyjnego nowotworów głowy i szyi. To ważne, bo połączenie wiedzy i umiejętności chirurgów szczękowo-twarzowych z laryngologami jest unikalne w skali Polski. Daje nam to możliwość zaoferowania pacjentom kompleksowego leczenia nowotworów w obszarze głowy i szyi. Wykorzystując potencjał szpitala w zakresie diagnostyki i specjalistycznych konsultacji, mamy możliwość zapewnienia pacjentom personalizowanego leczenia chirurgicznego adekwatnego do stopnia zaawansowania choroby nowotworowej – mówi prof. Hanna Gerber.
Obecnie do Kliniki Chirurgii Szczękowo-Twarzowej często trafiają pacjenci z nowotworami obszaru głowy i szyi, którzy wymagają leczenia operacyjnego i następowej rekonstrukcji.
– Od momentu wprowadzenia zabiegów z wykorzystaniem wolnych płatów tkankowych opartych na zespoleniach mikrochirurgicznych możemy duże ubytki rekonstruować tak, aby przywrócić pacjentowi wygląd, funkcje: mówienia, połykania, oddychania, oraz dobrą jakość życia – podkreśla lek. dent. Kacper Pietruszka. – Techniki mikrochirurgiczne polegają na pobieraniu tkanek z jednej części ciała (np. przedramienia, uda, łopatki) i przeniesieniu w miejsce, gdzie zastępują tkanki wycięte z powodu choroby nowotworowej. Uzupełniamy to rozwiązaniami personalizowanymi, jak implanty indywidualne, które zwiększają precyzję i jakość planowanego leczenia.
To jedno z nowych rozwiązań zapowiadanych też przez prof. Marcina Kosa.
– Będziemy rozwijać chirurgię ortognatyczną planowaną komputerowo, operacje bezszynowe oraz leczenie wad wrodzonych, w tym rozszczepów wargi i podniebienia – wylicza kierownik Kliniki Chirurgii Onkologicznej Głowy i Szyi USK i dodaje, że leczenie tych ostatnich wad obejmuje pacjentów w okresie od niemowlęctwa po wiek dorosły i wymaga szerokiej współpracy z innymi specjalistami: ortodontami, laryngologami, logopedami, psychologami, najlepiej w ramach zorganizowanego centrum. – Rozszczepy wargi i podniebienia są najpowszechniejszą wadą wrodzoną twarzoczaszki. Statystyki pokazują, że jedno na 600–700 dzieci rodzi się z tym problemem. Chcemy rozwinąć we Wrocławiu centrum leczenia rozszczepów, żeby pacjenci z Dolnego Śląska nie musieli szukać pomocy w odległych regionach kraju.
Prof. Kos chce również mocno postawić na rozwój kształcenia chirurgów szczękowo-twarzowych, by – jak to jest wymagane w Niemczech – mieli oni wykształcenie zarówno stomatologiczne, jak i lekarskie. Ważna jest też liczba operacji. Zwiększenie liczby zabiegów to dla pacjentów poprawa dostępności leczenia, a z drugiej strony dla lekarzy szansa na zdobycie cennego doświadczenia.
– Chcę, aby moi współpracownicy byli „wyoperowani” i mieli pewność siebie wynikającą z dużej liczby wykonanych zabiegów i doświadczenia zdobytego ciężką pracą – przekonuje ekspert. – Medycyna, a zwłaszcza chirurgia, to połączenie wiedzy i praktyki.
Prof. Kos podkreśla, że jako specjaliści chirurgii rekonstrukcyjnej, chirurdzy z Kliniki będą w stanie pomagać lekarzom innych specjalności: kardiochirurgom, chirurgom ogólnym, ortopedom lub ginekologom przy zamykaniu ubytków tkankowych po operacjach ablacyjnych, urazach bądź powikłaniach w gojeniu.
Nowy kierownik Kliniki Chirurgii Onkologicznej Głowy i Szyi ma też plany w zakresie badań naukowych. Mówi o onkologii spersonalizowanej – zgłębianiu struktury molekularnej guzów i szukaniu czynników genetycznych wpływających na oporność na leczenie. Inne interesujące zagadnienie stanowi optymalizacja mikrochirurgicznych połączeń naczyniowych w celu uzyskania jak najlepszego ukrwienia płata.
– W ramach współpracy międzynarodowej prowadzimy projekt z inżynierami z Politechniki Łódzkiej, tworząc cyfrowe modele cyrkulacji krwi, aby zoptymalizować przepływy naczyniowe i ukrwienie w przeszczepianych tkankach – mówi prof. Marcin Kos. W klinice we Wrocławiu chce też wprowadzić wspomagane komputerowo, trójwymiarowe planowanie zabiegów i szablonów do resekcji oraz rekonstrukcji kości, co pozwala na idealne odtworzenie utraconych fragmentów twarzoczaszki. – Planuję też wprowadzenie chirurgii robotowej w operacjach guzów gardła, co jest mniej urazowe, oraz wprowadzenie do leczenia immunoterapii, która – według najnowszych doniesień – oprócz zabiegu, standardowej radio- i chemioterapii jest w stanie znacznie poprawić rokowanie w leczeniu nowotworów jamy ustnej i gardła.
* * *
Prof. Marcin Kos jest absolwentem Uniwersytetu Medycznego, najpierw zdobył dyplom lekarza (1991), a następnie dyplom lekarza stomatologa (1993). Przez 10 lat był chirurgiem dziecięcym w Szpitalu im. T. Marciniaka. Uzyskał kolejno specjalizację I stopnia w zakresie chirurgii dziecięcej i specjalizację II stopnia w zakresie chirurgii szczękowo-twarzowej. W 2000 roku obronił doktorat, a w 2016 roku habilitację. Od 23 lat pracuje w Niemczech, gdzie zdobył specjalizację z operacji plastycznych i rekonstrukcyjnych. W kilku ośrodkach doskonalił swe umiejętności jako chirurg szczękowo-twarzowy. Nostryfikował habilitację i uzyskał prawo do wykładania na Wydziale Medycznym Uniwersytetu w Oldenburgu. Od 15 lat jest ordynatorem i zastępcą kierownika Kliniki Chirurgii Szczękowo-Twarzowej i Operacji Plastycznych Uniwersytetu w Oldenburgu.
Przedmiotem jego badań były m.in. takie zagadnienia, jak:
- czynniki ryzyka martwicy kości szczęk związanej ze stosowaniem bifosfonianów,
- zastosowanie bifosfonianów w leczeniu dysplazji włóknistej kości
- modulacja odpowiedzi immunologicznej w warunkach operacji laparoskopowych
- ocena czynników ryzyka i wyników leczenia u pacjentów z nowotworami zlokalizowanymi w obrębie twarzoczaszki
- indukcja ektopowej osteogenezy.
Mat. Pras.