Dlaczego trudno było sprawdzić, czy hotel jest naprawdę dostępny? Wrocław porządkuje turystykę bez barier

Mat. Pras.

We Wrocławiu od lat mówi się o turystyce dostępnej, ale w praktyce osoby z niepełnosprawnościami często napotykały podstawowy problem – brak rzetelnej i porównywalnej informacji. Nowy Model Standardów Turystyki Dostępnej ma to zmienić – zarówno po stronie obiektów, jak i całego miejskiego systemu informacji.

Problem: brak danych, wstyd i chaos informacyjny

Z badań i wywiadów prowadzonych w ramach opracowania Modelu Standardów Turystyki Dostępnej przygotowanego przez Wrocławską Organizację Turystyczną i audytorów z Beeline Research&Consulting wynika, że największą barierą nie zawsze były schody czy brak windy, ale… brak jasnej odpowiedzi na pytanie, czy dany obiekt jest dostępny i w jakim zakresie.

– Podróż zwykle zaczyna się w internecie – i dokładnie tam wielu gości „traci orientację”, bo informacje o dostępności są rozproszone, niespójne i podane w formach nieprzyjaznych odbiorcom – wskazano w raporcie Model Standardów Turystyki Dostępnej we Wrocławiu.

Twórcy dokumentu podkreślają, że część obiektów nie komunikowała swojej dostępności z dwóch powodów. Po pierwsze – nie wiedziała, jakie informacje są istotne. Po drugie – obawiała się, że przyznanie się do braków zaszkodzi wizerunkowi.

– Usłyszeliśmy, że obiekty nie chcą mówić o dostępności, bo nie wiedzą, o czym dokładnie powinny informować, a czasem wstydzą się powiedzieć, że nie są w pełni dostosowane. Tymczasem dla osoby z niepełnosprawnością kluczowa jest rzetelna informacja, nawet jeśli nie wszystko jest idealne – tłumaczy Janusz Bujko z Beeline Research&Consulting.

W efekcie turysta musiał dzwonić, pisać maile i dopytywać o szerokość drzwi, próg w wejściu czy dostępność toalety.

Konkret: jakie mają być standardy?

Model porządkuje wymagania w czterech głównych wymiarach: fizycznym, cyfrowym, komunikacyjnym i społecznym, które zostały uzupełnione o kwestie bezpieczeństwa i ewakuacji.

W praktyce oznacza to m.in.:

– dostępność fizyczną:

  •  miejsca parkingowe dla osób z niepełnosprawnościami blisko wejścia, wyraźnie oznakowane i odpowiedniej wielkości,
  •  szerokość drzwi wejściowych min. 90 cm,
  •  podjazdy o nachyleniu maks. 5 proc.,
  •  dostępne toalety z przestrzenią manewrową i uchwytami,
  •  szerokie ciągi komunikacyjne,
  •  oznakowanie kontrastowe i dotykowe,

– dostępność cyfrową:

  •  strony i systemy rezerwacyjne zgodne z WCAG 2.1 AA,
  •  możliwość obsługi klawiaturą i czytnikiem ekranu,
  •  teksty alternatywne do grafik,
  •  możliwość skalowania tekstu do minimum 200%,

– dostępność komunikacyjną:

  •  informacja w różnych formatach (tekst, dźwięk, dotyk),
  •  możliwość skorzystania z aplikacji lub tłumacza języka migowego (PJM),
  •  pętle indukcyjne w punktach obsługi,
  •  napisy w materiałach wideo lub multimedialnych.

Model odwołuje się zarówno do przepisów krajowych, jak i do normy ISO 21902. Dostępność powinna obejmować cały „łańcuch wizyty” – od wejścia do budynku, przez korzystanie z usługi, po bezpieczną ewakuację.

Co zrobią hotele i restauracje?

Kluczowym elementem wdrożenia jest kwestionariusz samooceny dostępności. Każdy obiekt – hotel, restauracja, muzeum czy atrakcja turystyczna – będzie mógł wypełnić szczegółową ankietę, która pozwoli ocenić rzeczywisty stan dostępności.

Na tej podstawie obiekty mają:

  •  uporządkować własne procedury,
  •  wskazać konkretne parametry (np. szerokość drzwi, obecność windy, dostępność toalety),
  •  opisać zakres udogodnień,
  •  jasno zakomunikować ewentualne ograniczenia.

Nie chodzi o przyznawanie „gwiazdek dostępności”, lecz o transparentność.

– Informowanie o dostępności staje się równie istotne jak same udogodnienia – bez rzetelnego, porównywalnego opisu trudno planować podróż – podkreślają autorzy raportu.

Co zrobi Wrocławska Organizacja Turystyczna?

Równolegle Wrocławska Organizacja Turystyczna przygotuje specjalną stronę internetową, która będzie zbierać i porządkować informacje przekazane przez obiekty.

Ma to być narzędzie dla turystów z niepełnosprawnościami i ich rodzin, które pozwoli m.in.:

  •  wyszukać hotele z dostępem bez barier,
  •  sprawdzić, czy w obiekcie jest winda i dostępna toaleta,
  •  zweryfikować, czy system rezerwacji jest dostępny cyfrowo,
  •  sprawdzić, czy zapewniona jest pętla indukcyjna lub tłumacz PJM.

– Prosta wyszukiwarka i system filtrów pozwolą każdemu samodzielnie sprawdzić, jakie udogodnienia oferuje dany obiekt. Chcemy, by decyzja o wyborze hotelu czy atrakcji była świadoma i oparta na faktach – zapowiada Alfred Wagner, prezes Wrocławskiej Organizacji Turystycznej.

Turystyka bez barier jako element konkurencyjności

Z danych przywoływanych w raporcie wynika, że osoby z niepełnosprawnościami oraz ich rodziny stanowią ogromną grupę klientów rynku turystycznego. W dobie starzenia się społeczeństwa dostępność przestaje być dodatkiem – staje się standardem i elementem przewagi konkurencyjnej.

Wrocław chce uporządkować ten obszar systemowo: najpierw diagnoza i standardy, potem samoocena obiektów, a na końcu ogólnodostępna baza informacji. Celem jest prosta zasada: turysta nie ma dzwonić i dopytywać – ma móc sprawdzić wszystko sam, zanim wyruszy w podróż.

Mat. Pras.

Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

71 322 20 22 studio@radiorodzina.pl