„Świętość to normalność” – 9 lat od śmierci Heleny Kmieć i trwający proces beatyfikacyjny

Foto: Fundacja im. Heleny Kmieć

Dziewięć lat temu w Boliwii zginęła Helena Kmieć – wolontariuszka misyjna, dziś Sługa Boża. 24 stycznia przypada rocznica jej śmierci, a od 10 maja 2024 roku w Kościele trwa proces beatyfikacyjny. O znaczeniu tego wydarzenia, żywym świadectwie Heleny oraz duchowych owocach jej życia opowiadają przedstawiciele Fundacji im. Heleny Kmieć: Faustyna Zaleśna oraz ks. Dominik Truchan SDS – wicepostulator procesu beatyfikacyjnego i duszpasterz Wolontariatu Misyjnego Salwator.

– Da się dziś pięknie żyć, a pięknie żyć to żyć z Bogiem – mówi ks. Dominik Truchan SDS z Fudnacji im. Heleny Kmieć.

Dlaczego pamięć o Helenie Kmieć pozostaje wciąż żywa? Fundacja i wolontariusze kontynuują jej dzieło pod hasłem „Misja Heleny Trwa”. O tym, jak dziś realizowane jest to przesłanie, mówi Faustyna Zaleśna z Fudnacji im. Heleny Kmieć.

Rozmówcy podkreślają, że świętość Heleny realizowała się w codzienności: w studiach, wolontariacie, relacjach i życiu rodzinnym. – Świętość to normalność – wspomina ks. Dominik Truchan, który znał Helenę osobiście.

Rozpoczęty 10 maja 2024 roku proces beatyfikacyjny to – jak zaznacza wicepostulator – czas rozeznawania i modlitwy.

Do biura postulacyjnego napływają liczne świadectwa modlitw za wstawiennictwem Heleny. Dotyczą one m.in. zdrowia, nawróceń oraz daru potomstwa. Jednym z nich jest historia rodziny, która po modlitwie doczekała się narodzin zdrowej córki, nazwanej Helenką.

Fundacja przypomina o Helenie także w mediach społecznościowych. Mówi Faustyna Zaleśna.

Na rozmowę z Faustyną Zaleśną oraz ks. Dominikie Truchanem zapraszamy w sobotę, 24 stycznia o godz. 13:10.

Helena Kmieć urodziła się 9 lutego 1991 roku w Lubiążu. 8 stycznia 2017 roku wraz z koleżanką Anitą Szuwald wyjechała na misję do Boliwii. Jako wolontariuszki planowały pomagać siostrom służebniczkom dębickim w prowadzonej przez nie ochronce dla dzieci. Pod koniec miesiąca placówka, w której przebywały, została zaatakowana przez nieznanego napastnika. Helena Kmieć zginęła od ciosów nożem.

Dużą radość dawała jej możliwość pomocy innym i tworzenia dobra wokół siebie. Angażowała się w pomoc dzieciom w nauce w świetlicy Caritas oraz w działalność Katolickiego Związku Akademickiego w Gliwicach. W 2012 roku dołączyła do Wolontariatu Misyjnego Salwator w Trzebini, z którego ramienia uczestniczyła w misjach m.in. na Węgrzech i w Rumunii.

Foto: Fundacja im. Heleny Kmieć

Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

71 322 20 22 studio@radiorodzina.pl