Teczki, cenzorzy i polscy pisarze. Jak propaganda NRD czytała świat?

fot. Radio Rodzina

Czy cenzor naprawdę był człowiekiem z czerwonym ołówkiem? Dlaczego tajne służby NRD zakładały teczki polskim pisarzom? I czego państwo, którego już nie ma, może nas nauczyć o dzisiejszych fake newsach? W „Herbatce z Naukowcem” rozmawiamy z dr hab. Ewą Matkowską, prof. UWr, z Zakładu Literatury Niemiec po 1945 roku w Instytucie Filologii Germańskiej Uniwersytetu Wrocławskiego.

Zaczynamy od podstaw: czym właściwie jest propaganda i gdzie kończy się zwykła perswazja, a zaczyna manipulacja? To pytanie wraca w rozmowie wielokrotnie, bo właśnie na tej granicy opierała się komunikacja państwa, które przez ponad czterdzieści lat kształtowało myślenie milionów ludzi.

Pytamy też o drogę naukową naszej gościni. Studia w Monachium, a potem Wrocław i badania nad NRD, czyli krajem, który zniknął z mapy w 1990 roku. Rozmawiamy o tym, co w „drugiej” literaturze niemieckiej okazało się ciekawsze niż w zachodniej i dlaczego warto ją dziś czytać.

Profesor Matkowska jest autorką książki „Propaganda w NRD. Media i literatura”. Zaglądamy więc do wnętrza tej machiny: kto decydował o treści gazet i powieści, jak wyglądał obieg tekstów i jakie mechanizmy sprawiały, że system działał. Sporo miejsca poświęcamy cenzurze. Okazuje się, że jej obraz jako skreślania pojedynczych zdań to tylko część prawdy. Pytamy, w jaki sposób pisarze uczyli się autocenzury, zanim jakikolwiek tekst trafił do urzędu.

Kolejny wątek to codzienność pod okiem tajnych służb. W książce „System. Obywatel NRD pod nadzorem tajnych służb” nasza gościni opisuje, jak Stasi obserwowała zwykłych ludzi. Rozmawiamy o pracy w berlińskich archiwach i o tym, co zaskakuje badacza, gdy po raz pierwszy otwiera teczki.

Szczególnie interesujący dla polskiego słuchacza jest temat książki „Literatura polska w tajnych dokumentach NRD”. Pojawiają się w niej Jerzy Andrzejewski, Tadeusz Borowski, Jerzy Putrament i Stanisław Lem. Pytamy, dlaczego enerdowskie służby tak uważnie śledziły polską literaturę i czy Polska była dla Berlina Wschodniego „podejrzanym sąsiadem”.

Rozmawiamy także o tomie „Propaganda w PRL i NRD”, współredagowanym przez profesor Matkowską we współpracy z IPN i Instytutem Filologii Germańskiej UWr. Co pokazało takie porównanie i kto okazał się sprawniejszym propagandystą: Warszawa czy Berlin Wschodni?

Na koniec przenosimy się do współczesności. Żyjemy w czasach botów, fake newsów i wojny informacyjnej, dlatego pytamy, jakie lekcje płyną z doświadczenia NRD i na jakie sygnały manipulacji powinien dziś uważać każdy czytelnik i słuchacz.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

POSŁUCHAJ:

Audycja powstaje we współpracy z Uniwersytetem Wrocławskim.

Rozmawia Łukasz Ligorowski.

Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

71 322 20 22 studio@radiorodzina.pl