Mads Nissen, zdobywca World Press Photo: Siła fotografii nie zależy od ryzyka jakie podejmujesz

fot. Natalia Wójcik

Fotografia dokumentalna może pokazywać wojny, epidemie i przemoc, jednak jej siła nie zależy od tego, jak duże ryzyko podejmuje fotograf. Mads Nissen, duński fotograf dokumentalny i trzykrotny laureat World Press Photo, opowiedział w audycji Poranny Gość o pracy w miejscach kryzysów, granicach etycznych oraz odpowiedzialności za to, w jakim kontekście później wykorzystywane są zdjęcia.

Mads Nissen od lat dokumentuje konflikty i kryzysy humanitarne. Fotografował między innymi rewolucję w Libii, epidemię Eboli w Afryce Wschodniej, klęskę głodu w Sudanie Południowym czy działania związane z handlem narkotykami w krajach Ameryki Południowej. Jak podkreśla, najważniejsze w pracy dokumentalisty jest nawiązanie relacji z bohaterami zdjęć i zrozumienie ich sytuacji.

Samo dotarcie w miejsce wydarzeń jest często najłatwiejszą częścią pracy. Znacznie trudniejsze jest zdobycie dostępu do ludzi i ich zaufania. Dotyczy to szczególnie osób znajdujących się w sytuacjach zagrożenia, choroby czy przemocy.

Fotograf dokumentuje również konflikty zbrojne. Jednym z nich była wojna domowa w Libii w 2011 roku. Mads Nissen podkreśla, że jadąc w takie miejsce przygotowuje się najlepiej jak umie, a reporterzy i fotografowie przechodzą również specjalne szkolenia.
Jednocześnie zaznacza, że dobre zdjęcie nie musi powstawać za cenę maksymalnego ryzyka.

Wyzwaniem pozostaje również kontekst etyczny. Fotograf przyznaje, że wielokrotnie zastanawiał się, czy konkretne zdjęcie powinno zostać opublikowane. Problem pojawia się zwłaszcza wtedy, gdy osoba przedstawiona na fotografii nie jest w stanie świadomie wyrazić zgody, na przykład z powodu ciężkiej choroby.
Nissen opowiada o jednym z pierwszych kryzysów, które dokumentował jako młody fotograf.

W rozmowie został też poruszony temat wykorzystywania zdjęć po publikacji. Fotograf podkreśla, że zawsze trzeba pamiętać o tym, że po zamieszczeniu fotografii w internecie, może być ona wykorzystana niezgodnie z intencjami autora. I, choć może być prawdziwa i niezmieniona, to przedstawienie jej w innym kontekście, może całkowicie zmienić jej znaczenie.

Fotografia dokumentalna nie kończy się w momencie naciśnięcia migawki. To także odpowiedzialność za człowieka po drugiej stronie obiektywu i za historię, którą zdjęcie zaczyna opowiadać. Nawet najbardziej prawdziwy obraz może nabrać zupełnie innego znaczenia, jeśli zostanie wyrwany z kontekstu. Dlatego, jak przekonuje Mads Nissen, siłą dokumentu nie jest ryzyko, które podejmuje jego autor, ale bliskość, empatia i zrozumienie ludzi, których historię chce pokazać światu.

Posłuchaj rozmowy:

Listen in English:

Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

71 322 20 22 studio@radiorodzina.pl