Drzewa zgłoszone przez mieszkańców o krok od statusu pomnika przyrody

Mat. pras. UM Wrocławia

Dziesięć drzew, dziesięć historii i szansa na szczególną ochronę. Wrocławska kampania „Pomnik z historią w korzeniach” przynosi pierwsze efekty. Spośród drzew zgłoszonych przez mieszkańców wytypowano pierwszych dziesięciu kandydatów na pomniki przyrody. Podczas październikowej sesji projekty uchwał w ich sprawie trafią pod obrady Rady Miejskiej Wrocławia.  

Od zgłoszenia mieszkańców do miejskiej uchwały 

Wszystko zaczęło się od prostego pomysłu: zachęcić Wrocławian, by przyjrzeli się drzewom w swoim otoczeniu. Tym najstarszym, najbardziej okazałym, ale też tym, z którymi wiążą się osobiste wspomnienia czy historia osiedla. 

W ramach kampanii „Pomnik z historią w korzeniach” mieszkańcy zgłosili 110 propozycji. Specjaliści sprawdzali, czy drzewa spełniają wymagania prawne, oceniali ich stan zdrowotny, warunki, w jakich rosną, oraz zasadność objęcia ich ochroną. Wytypowanych zostało 10 drzew, które spełniają kryteria. Teraz  decyzja należy do radnych. Jeśli Rada Miejska przyjmie uchwały, Wrocław zyska dziesięć nowych pomników przyrody. 

– Zależało nam, żeby mieszkańcy spojrzeli na drzewa nie tylko jak na element miejskiej zieleni, ale także jak na świadków historii swoich osiedli i miejsc, w  których żyją. Pierwsze dziesięć drzew pokazuje, że ten pomysł ma konkretny  wymiar. Zaczęło się od zainteresowania mieszkańców, a dziś jesteśmy o krok od objęcia tych drzew ochroną prawną. Mam nadzieję, że to również zachęta do  lepszego poznawania przyrody, szczególnie dla dzieci i młodzieży. Z historią  jednego drzewa potrafią wiązać się losy pradziadków, dziadków, dzieci i wnuków. Sam spoglądając na starą brzozę wspominam babcię, z którą siadaliśmy latem w jej cieniu – mówi Robert Suligowski, radny Rady Miejskiej Wrocławia, pomysłodawca kampanii. 

Drzewa, które mają swoje imiona 

Wśród pierwszych kandydatów znalazło się sześć dębów szypułkowych, a także grab pospolity, wiąz szypułkowy i klon jawor. Każde z dziesięciu drzew ma już swoją nazwę. 

O status pomnika przyrody ubiegają się: 

∙ dąb szypułkowy „Kosynier” 

∙ grab pospolity „Grab Rędziński” 

∙ wiąz szypułkowy „Wartownik” 

∙ dąb szypułkowy „Czatownik” 

∙ klon jawor „Jawor Stabłowicki” 

∙ dąb szypułkowy „Dwojak” 

∙ dąb szypułkowy „Uzdrowiciel”

∙ dąb szypułkowy „Starzec” 

∙ dąb szypułkowy „Siłacz” 

∙ dąb szypułkowy „Myśliciel” 

Choć nazwy mogą przyciągać uwagę, o przyznaniu statusu pomnika przyrody decydują przede wszystkim walory samych drzew. Liczą się między innymi: obwód pnia, wyróżnianie się spośród innych drzew tego gatunku na terenie miasta, szczególne cechy budowy, wiek oraz znaczenie przyrodnicze, krajobrazowe, kulturowe czy historyczne. 

Pomnik przyrody to nie tylko tabliczka 

Ustanowienie pomnika przyrody oznacza objęcie drzewa szczególną ochroną  prawną. To ważne zwłaszcza w mieście, gdzie drzewa funkcjonują w otoczeniu zabudowy, dróg i infrastruktury. 

– Każde drzewo zgłoszone w ramach kampanii wymaga indywidualnej oceny. Sam imponujący obwód pnia nie wystarczy. Sprawdzamy również stan zdrowotny, warunki, w jakich drzewo rośnie, oraz to, czy objęcie go ochroną jest  przyrodniczo uzasadnione. Status pomnika przyrody wiąże się także z odpowiedzialnością za jego zachowanie. Takie drzewa są przez nas regularnie  kontrolowane, a w razie potrzeby przeprowadzane są odpowiednie zabiegi pielęgnacyjne i zabezpieczające – wyjaśnia Małgorzata Demianowicz, dyrektor Wydziału Środowiska Urzędu Miejskiego Wrocławia. 

Prace przy pomnikach przyrody mogą obejmować m.in. usuwanie obumarłych lub niebezpiecznych konarów, montaż specjalnych wzmocnień czy poprawę warunków siedliskowych. 

To dopiero pierwszy etap. Kolejne drzewa czekają na ocenę 

Dziesięć drzew skierowanych pod obrady Rady Miejskiej to pierwsze efekty kampanii, ale nie jej zakończenie. Zgłoszenia mieszkańców dotyczyły zarówno  pojedynczych drzew, jak i całych grup i alei. Ponad 500 drzew rosnących w takich skupiskach czeka jeszcze na szczegółową ocenę. 

Każdy potencjalny pomnik przyrody wymaga sprawdzenia, a następnie  przeprowadzenia odpowiednich procedur, w tym uzyskania niezbędnych opinii i  uzgodnień. Dopiero po ich zakończeniu kolejne projekty uchwał będą mogły trafić do Rady Miejskiej. Ostateczna liczba nowych pomników przyrody ustanowionych  w ramach kampanii nie jest więc jeszcze znana. 

Jedno jest pewne: dzięki zaangażowaniu mieszkańców Wrocław ma szansę  zachować kolejne drzewa, które są nie tylko cennymi elementami miejskiej przyrody, ale także częścią historii miasta. 

Ponad 200 przyrodniczych skarbów Wrocławia 

Obecnie we Wrocławiu znajduje się 118 pomników przyrody, obejmujących łącznie 206 obiektów przyrodniczych. Jeśli radni przyjmą wszystkie dziesięć uchwał, liczba pomników wzrośnie do 128, a liczba objętych nimi obiektów do  215. 

Wśród wrocławskich pomników dominują dęby szypułkowe, ale znajdują się tu również gatunki mniej oczywiste: cypryśnik błotny, tulipanowiec amerykański,  kasztan jadalny czy grujecznik japoński.

Jednym z najstarszych jest dąb „Jana Dzierżonia”, którego wiek szacuje się na około 400 lat, a obwód pnia wynosi 670  cm. Za wyjątkowo cenny okaz uznawano go już przed II wojną światową. Z kolei pierwsze wrocławskie dęby objęto ochroną pomnikową już w 1953 roku. Należą do nich między innymi drzewa w parku Szczytnickim oraz znany Wrocławianom dąb Dziadek.

Źródło: mat. pras. UM Wrocławia

Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

71 322 20 22 studio@radiorodzina.pl