Leszek Cichy o Koronie Ziemi i wyprawie na Antarktydę: Najpierw Marka poczuliśmy, a potem zobaczyliśmy

fot. Damian Dobek

Himalaizm w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat zmienił się niemal nie do poznania. Zamiast wielotygodniowych przygotowań i ton sprzętu coraz częściej są wyspecjalizowane agencje, gotowe zaplecze i wyprawy organizowane znacznie szybciej. O zmianach w górach, pierwszym zimowym wejściu na Mount Everest i Koronie Ziemi mówił podczas Festiwalu Górskiego w Lądku-Zdroju, himalaista Leszek Cichy.

Leszek Cichy i Krzysztof Wielicki stanęli na szczycie Mount Everestu 17 lutego 1980 roku. Było to pierwsze zimowe wejście na najwyższą górę świata, a zarazem pierwszy zimowy szczyt ośmiotysięczny zdobyty przez ludzi. Opowiadając o tej ekspedycji Leszek Cichy przytacza pewną anegdotę.

Leszek Cichy jest pierwszym Polakiem, który zdobył wszystkie szczyty należące do Korony Ziemi przed 1999 rokiem. Ostatnią górę dołączył do kolekcji w 1998 roku. Był to Mount Vinson na Antarktydzie. Wyprawa wymagała nie tylko wspinaczki, ale także zmierzenia się z pogodą i logistyką. Himalaista wspomina, że wraz z Markiem Kamińskim długo nie byli pewni, czy w ogóle uda im się dotrzeć na kontynent.

Czy Antarktyda robi wrażenie?

Leszek Cichy od ponad 50 lat związany jest himalaizmem. I, jak mówi, ta dziedzina wspinaczki zmieniła się całkowicie od momentu, gdy sam zaczynał.

Choć Leszek Cichy ma na koncie pierwsze zimowe wejście na Mount Everest i zdobycie najwyższych szczytów wszystkich kontynentów, nie zamyka swojej górskiej historii. Jak sam mówi, poznawanie kolejnych pasm uświadamia mu, że wciąż jest wiele miejsc, których jeszcze nie widział. Dla himalaisty kolejne cele mogą więc czekać nie tylko na najwyższych szczytach świata, ale wszędzie tam, gdzie prowadzi górska droga.

Na rozmowę z Leszkiem Cichym zapraszamy już dziś, o godz. 16:10!

Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

71 322 20 22 studio@radiorodzina.pl