Czworaczki tygrysów opuszczą niedługo ZOO Wrocław

fot. Natalia Wójcik

To już ostatnia okazja, by zobaczyć słynne czworaczki tygrysów sumatrzańskich we wrocławskim zoo. Młode drapieżniki mają półtora roku i zgodnie z międzynarodowym programem hodowlanym wkrótce trafią do innych ogrodów zoologicznych. Decyzje zapadają poza Wrocławiem i mają jeden cel: ochronę gatunku, którego w naturze zostało zaledwie około 400 osobników.

Jak wyjaśnia Weronika Łysek, rzeczniczka prasowa ZOO Wrocław, moment rozstania jest naturalnym etapem hodowli zachowawczej. Młode tygrysy osiągają wiek, w którym powinny tworzyć nowe pary hodowlane w innych ogrodach.

O tym, gdzie trafią zwierzęta, decyduje międzynarodowy koordynator programu hodowlanego, który analizuje rodowody i zapotrzebowanie poszczególnych zoo.

Już wiadomo, gdzie pojedzie Musi i Hari. Z pary Kampar i Indera jedno zwierzę zostanie we Wrocławiu, a drugie wyjedzie.

Transporty nie odbędą się wcześniej niż wiosną. Przed wyjazdem pierwszego tygrysa zoo planuje symboliczne pożegnanie dla odwiedzających.

Narodziny czterech tygrysów sumatrzańskich były dużym sukcesem hodowlanym i odbiły się echem na świecie. Rzadko zdarza się tak liczny miot, który w całości i w dobrym zdrowiu osiąga wiek pozwalający na dalszą hodowlę.

Nowy mieszkaniec wrocławskiego zoo

Choć tygrysy wyjadą, w zoo pojawi się nowy lokator. Do Marusi – nosorożca indyjskiego i jednej z internetowych gwiazd ogrodu – ma dołączyć samiec z węgierskiego Szegedu.

Transport tak dużych zwierząt to skomplikowana operacja logistyczna, planowana z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. Celem, podobnie jak w przypadku tygrysów, jest wsparcie gatunku zagrożonego w naturze.

Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

71 322 20 22 studio@radiorodzina.pl