Europoseł Michał Kobosko: Szymon Hołownia wypowiedział słowa, które nie są godne lidera politycznego
20 stycznia 2026
fot. Patrycja Jenczmionka
-Polska 2050 nie może być kojarzona z wewnętrznymi wojenkami i kampanią wyborczą. –Przyszły lider Polski 2050 to praca na 200 proc. – Nie przekreślam tego, co zbudowaliśmy z marszałkiem Hołownią. Wypowiedział słowa, które nie są godne lidera politycznego – mówił europoseł Michał Kobosko w „Porannym Gościu”. Rozmawialiśmy także o groźbach Donalda Trupa ws. Grenlandii i zaproszeniu prezydenta Karola Nawrockiego do Rady Pokoju w Strefie Gazy.
Europoseł Michał Kobosko z Polski 2050, współzałożyciel tej partii był naszym „Porannym Gościem”. Rozmawialiśmy o wyborach na przewodniczącego partii, relacjach z byłym marszalskim Szymonem Hołownią, groźbach Donalda Trupa ws. Grenlandii, zaproszeniu prezydenta Karola Nawrockiego do Rady Pokoju w Strefie Gazy.
Powtórzona II tura wyborów na szefa partii odbędzie się do 31 stycznia – tak zadecydowała Rada Krajowa Polski 2050. O stanowisko przewodniczącej ubiegać się będą ministry Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz Paulina Hennig-Kloska. – Jestem przekonany, że doprowadzimy do finału wyborów i nastroje uspokoją się wśród polityków. Wybrany wariant jest mi najbliższy. Nasza partia nie może być kojarzona z wewnętrznymi wojenkami i kampanią wyborczą, ale z konkretną robotą – mówi Michał Kobosko.
Szymon Hołownia nie uczestniczył w obradach. Na platformie X napisał, że „decyzje Kandydatek walczących o fotel Przewodniczącej, skłaniają mnie do oddania w ich ręce pełnej odpowiedzialności za kolejne decyzje dotyczące partii”. -Brakowało na posiedzeniu byłego marszałka Szymona Hołowni – dodaje eurodeputowany.
-Nie wyobrażam sobie systemu dwuwładzy, zaznacza nasz gość.
Michał Kobosko zrezygnował ze startu na przewodniczącego partii. Czy dziś nie żałuje swojej decyzji? –Lider Polski 2050 to praca na 200 proc.
Czy po wygranej ministry Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, niektórzy politycy w partii nie odpłyną do innych ugrupowań? – Nie mam wrażenia, by takie transfery miały nastąpić – mówi.
Europoseł odniósł się do doniesień, według których Szymon Hołownia miał oskarżyć Michała Koboskę o „zdradę” po spotkaniu z Donaldem Tuskiem.
– Było mi przykro. Nie usłyszałem żadnego słowa przepraszam ani wycofania się z takiego oskarżenia. To nie była zdrada. Nie mam sobie nic do zarzucenia. – mówił.
-Nie przekreślam tego, co zbudowaliśmy z marszałkiem. Szymon Hołownia wypowiedział słowa, które nie są godne lidera politycznego. Byłoby to coś naturalnego, gdyby marszałek chciał powrotu do naszej współpracy – dodawał.
W dalszej części rozmowy komentowaliśmy działania Donalda Trumpa. -Jesteśmy pomiędzy młotem a kowadłem ws. Grenlandii, zaznaczał.
Na koniec zapytaliśmy o zaproszenie Donalda Trumpa dla prezydenta Karola Nawrockiego do Rady Pokoju dla Strefy Gazy.
POSLUCHAJ: