Jego Ekscelencja Georges Fadel, Ambasador Republiki Libańskiej w Polsce, złożył wizytę we Wrocławiu. Celem spotkań dyplomaty były rozmowy związane z bieżącą sytuacją w Libanie, szczególnie na południu państwa w miejscowościach zamieszkałych przez chrześcijan i potrzebą zorganizowania pomocy humanitarnej w związku z trwającą wojną na Bliskim Wschodzie.
Od ponad 45 dni Liban objęty jest działaniami wojennymi w związku z konfliktem irańsko-izraelskim. Szacuje się, że już ok. 150 tys. osób zostało wysiedlonych i musiało uciekać z rodzinnych miejscowości usytuowanych w pobliżu granicy z Izraelem.
– Zauważyłem, że dla Polski konflikt na Bliskim Wschodzie może wydawać się odległy. To zrozumiałe. Społeczeństwo nie ma pełnej wiedzy co do mechanizmów tłumaczących, co naprawdę tam się dzieje – zaznacza Georges Fadel, Ambasador Republiki Libańskiej w Polsce.
Ambasador spotkał się w niedzielę 19 kwietnia ze studentami i studentkami wrocławskich uczelni wyższych w siedzibie Duszpasterstwa Akademickiego Wawrzyny. Spotkanie odbyło się w przyjaznej atmosferze, a młodzież zadawała pytania m.in. o tożsamość kulturową Libańczyków, relacje między muzułmanami i chrześcijanami, rolę Hezbollahu w wojnie między Izraelem a Iranem.
– Jeden ze studentów zapytał, czy to prawda, że Libańczycy nie są Arabami? Musiałem wytłumaczyć kontekst historyczny, ponieważ jesteśmy Arabami, jednakże na przestrzeni tysięcy lat ta tożsamość się kształtowała. To tygiel narodów i kultur. Szacuje się, że obecnie w strukturze religijnej Libanu ok. 30-33% stanowią chrześcijanie, w tym kościół ortodoksyjny, a 70% stanowią muzułmanie – tłumaczy ambasador.
Ambasador Libanu podjął w poniedziałek 20 kwietnia rozmowę z wiceprzewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski, Metropolitą Wrocławskim Abp. Józefem Kupnym, w celu ustalenia form pomocy osobom dotkniętym skutkami wojny. Współpraca prowadzona jest już na szczeblu kościoła.
– Poprosiłem Jego Eminencję o błogosławieństwo. Następnie wyjaśniłem, jak wygląda przebieg tej wojny na ziemiach Libanu. Metropolita był w Ziemi Świętej i rozumie konteksty społeczno-polityczne, o których rozmawiamy. Zapytałem o wsparcie w zorganizowaniu pomocy humanitarnej i niesieniu przesłania odpowiedzialności za uchodźców, ludzi przesiedlonych. Liban tej pomocy potrzebuje – mówi ambasador.
Metropolita obiecał pomoc polskiego Kościoła poprzez Kościół w Libanie oraz instytucje, z którymi dotychczas prowadzono współpracę.
Trudna sytuacja jest w południowej części Libanu (zwłaszcza miejscowości Rmaich, Debl, Ajn Ibil), otoczonej przez oddziały wojsk izraelskich. Według zapowiedzi Izraela ma być ona zrównana z ziemią podobnie jak Gaza, alarmuje ambasador Fadel. Przyczyną jest aktywność libańskiej organizacji Hezbollah wspierającej działanie Iranu. – Nie chcemy tej wojny. Moją rolą jest informowanie o prawdziwej sytuacji i misja zorganizowania pomocy. Nie możemy milczeć i myśleć, że wojna jest daleko od nas – dodaje.
Liban to niewielki kraj w basenie Morza Śródziemnego zamieszkały przez ok. 5 mln osób. W roku 2011 gdy wybuchła wojna domowa w Syrii do państwa przybyło ok. 2 mln uchodźców. Połowa z nich nadal przebywa na miejscu.
POSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY (Z POLSKIM TŁUMACZENIEM):
WERSJA ANGIELSKA:
