Gdy spoglądamy dziś na polskie cmentarze z lotu ptaka, widok zapiera dech w piersiach. Łuna ognia rozświetla jesienną mgłę, a nekropolie zamieniają się w tętniące światłem miasteczka. To wizualny znak pamięci, która w polskiej kulturze ma fundament rzadko spotykany w innych częściach Europy.
–Tradycja obchodów Zaduszek w Polsce sięga IX wieku i nawiązuje do kultu przodków – mówi Agnieszka Szepetiuk-Barańska z Muzeum Etnograficznego we Wrocławiu.
O Zaduszkach w kulturze pisał m.in. Adam Mickiewicz w „Dziadach”. Badania etnograficzne pokazują szereg zwyczajów związanych ze świętem zmarłych.
Bardzo istotnym obrzędem było żegnanie zmarłych w domach. Trumnę z ciałem stawiano na katafalku, zapalano świece, przy zmarłym trwała modlitwa różańcem. Ten zwyczaj aż do lat 90-tych XX wieku pielęgnowany był na wsiach. – dodaje Agnieszka Szepetiuk-Barańska.
Początek listopada to w polskiej tradycji czas wyjątkowy. Choć świat wokół nas pędzi coraz szybciej, te dwa dni niezmiennie zmuszają nas do zatrzymania się. Wszystkich Świętych oraz Dzień Zaduszny to nie tylko religijne uroczystości, ale głęboko zakorzeniony fenomen społeczny i kulturowy, który jednoczy pokolenia przy blasku milionów zniczy.
