Jolanta Niezgodzka posłanka na Sejm Koalicji Obywatelskiej była naszym „Porannym Gościem”. Rozmawiamy m.in. o odejściu ministry funduszy i polityki regionalnej Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu Donalda Tuska oraz jej usunięcie z partii Polska 2050. Z parlamentarzystką poruszyliśmy także tematy: głosowania ws. zniesienia dwukadencyjności, listy Koalicji Obywatelskiej, receptę na niż demograficzny oraz mieszkalnictwie.
Trzęsienie ziemi w rządzie. W ubiegłym tygodniu Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła rezygnację z pełnienia funkcji ministry funduszy i polityki regionalnej. – Nikt się tego nie spodziewał. Musiała się na coś zdecydować – komentowała – posłanka Jolanta Niezgodzka (KO).
Zdaniem posłanki stanowisko ministry funduszy i polityki regionalnej nie przypadnie Polsce 2050.
Agnieszka Pomaska (posłanka KO) – w programie Debata Polityczna skomentowała sprawę bezpośrednio: „Nie rozumiem tej decyzji, ale płakać nie będę”. Z kolei Robert Kropiwnicki (poseł KO) – we wpisie w mediach społecznościowych napisał z ironią: „Pani Pełczyńska-Nałęcz podjęła doskonałą decyzję. To doprawdy miłe z jej strony”. „Ozięble żegnamy” – napisał poseł KO Witold Zembaczyński.
-W polityce nikt za sobą nie płacze. – tak skomentowała komentarze polityków z KO po odejściu ministry. Słowa „Baba z wozu, koniom lżej” pod adresem Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, które wypowiedział senator PSL Jan Filip Libicki nazwała parlamentarzystka określeniem seksistowskim.
Z posłanką rozmawialiśmy także o głosowaniu ws. zniesienia dwukadencyjności, listach Koalicji Obywatelskiej, recepcie na niż demograficzny oraz mieszkalnictwie.
POSŁUCHAJ:
