Od Krystyny Więcławskiej w „Ranczu” po Alicję Lenczewską w „Mistyczce” – Dorota Chotecka pokazuje, jak różne oblicza może mieć aktorstwo. Jedna rola przyniosła jej sympatię milionów widzów, druga wymagała zmierzenia się z emocjami i przemianą bohaterki na przestrzeni kilkudziesięciu lat. W rozmowie z Radiem Rodzina aktorka opowiedziała o kulisach swojej pracy, sile teatru i tym, dlaczego mimo rozwoju technologii nic nie zastąpi spotkania aktora z widzem na żywo.
Dorota Chotecka, znana jest widzom m.in. z seriali takich jak „Miodowe lata”, „13 Posterunek” czy „Ranczo”. Na swoim koncie ma wiele ról również w sztukach teatralnych i filmach. Aktorka nie ogranicza się do jednego gatunku, a na ekranie wciela się zarówno w bohaterki komediowe, jak i postacie wymagające dużego zaangażowania emocjonalnego. Jedną z takich postaci jest Alicja Lenczewska, w którą wcieliła się niedawno w filmie „Mistyczka”.
Smykałkę do aktorstwa Dorota Chotecka miała już od przedszkola, jednak dopiero znacznie później podjęła decyzję o tym, że chce związać swoje życie z tym zawodem.
Jak swój teatralny i telewizyjny debiut wspomina aktorka?
Dużą rozpoznawalność przyniosły Choteckiej role m.in. w filmie „Pożegnanie z Marią” oraz serialach. Aktorka wskazuje jednak, że nie może żyć bez teatru, a także co daje jej aktorstwo teatralne czego nie daje filmowe.
Dla aktorki ważne jest, by bohaterowie nie byli jedynie konstrukcjami scenariuszowymi. Chotecka podkreśla, że niezależnie od gatunku stara się odnaleźć w postaci wiarygodne cechy, emocje i relacje, które można zaobserwować w codziennym życiu.
Postać Krystyny Więcławskiej przyniosła Dorocie Choteckiej dużą popularność. Aktorka wspomina, że początkowo jej udział w serialu był niewielki, ale z czasem scenariusz coraz mocniej uwzględniał jej temperament i możliwości aktorskie. Istotną rolę odegrała również sympatia publiczności do jej bohaterki.
Serial „Ranczo” powróci na mały ekran już niedługo – 6 grudnia 2026 r. Czego widzowie mogą spodziewać się po nowym sezonie?
Niedawno Chotecka wcieliła się w rolę polskiej mistyczki – Alicji Lenczewskiej. Jak mówi, takiej roli się nie odrzuca.
Aktorka podkreśla, że choć film opowiada o kobiecie wierzącej, to przesłanie z niego płynące jest uniwersalne i każdy, wierzący i niewierzący, znajdzie w nim coś dla siebie.
Choć Dorota Chotecka z powodzeniem odnajduje się zarówno na ekranie, jak i na scenie, to właśnie teatr pozostaje dla niej miejscem szczególnym. Tu nie ma dubli ani możliwości cofnięcia sceny. Jest aktor, widz i emocje, które dzieją się na żywo. I być może właśnie dlatego, jak przekonuje aktorka, sztucznej inteligencji łatwiej będzie zastąpić niektóre zadania niż prawdziwe spotkanie człowieka z człowiekiem.
Niedawno aktorkę można było zobaczyć we Wrocławiu, na ATM Scenie na Bielanach, gdzie wcieliła się postać biednej opiekunki, która zajmowała się zamożnym człowiekiem i została wpląta w kryminalną intrygę.
Na rozmowę z Dorotą Chotecką zapraszamy dziś o godz. 10:10 w audycji „Przystanek Kultura”!
