Najstarszy zapis o piernikach na ziemiach polskich pochodzi ze Świdnicy z 1293 roku – mówi Anna Kuśmierek-Rudy, która od 20 lat wraz z mężem Jackiem prowadzi rodzinną manufakturę pierników wrocławskich we wsi Grędzina na Dolnym Śląsku.
Początkowo wypiekali przede wszystkim świąteczne domki, które trafiały do rodziny i znajomych. Rozwój manufaktury napędziła jednak poczta pantoflowa.
Po pandemii para zaczęła intensywniej zgłębiać historię regionalnych wypieków.
Zapis w kronice z 1293 roku, określający wytwórców jako „piperata stortas facientes” – czyli osoby robiące pieprzne ciasteczka – dotyczy właśnie Świdnicy.
Manufaktura odtworzyła dotąd ponad 20 receptur związanych z konkretnymi miejscowościami Dolnego Śląska. Wśród nich są m.in. Bomba Legnicka, Piernik Lezinga, Biała Ślązaczka, Pierniczki z Kamiennej Góry, Daisy Cakes i Łamańce Polkowickie.
Zdaniem Anny Kuśmierek-Rudy dawne receptury różnią się od współczesnych słodyczy wielowarstwowością smaku.
Manufaktura Pierników Wrocławskich w Grędzinie od 20 lat odtwarza historyczne receptury Dolnego Śląska, łącząc tradycję z działalnością edukacyjną. Na miejscu działa również zagroda edukacyjna, w której organizowane są m.in. warsztaty dla grup oraz spotkania przy ognisku.
Na rozmowę zapraszamy w najbliższą sobotę oraz niedzielę (25 i 26 lipca) od godz. 12:10 w audycji „Wakacje na Dolnym Śląsku – Szlak Kulinarny Smaki Dolnego Śląska”.
