11 lipca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej. Uroczystości upamiętniające ofiary ludobójstwa i „Krwawej Niedzieli” odbędą się również we Wrocławiu pod pomnikiem mauzoleum ludności polskiej pomordowanej na Kresach na Bulwarze Dunikowskiego.
Rzeź wołyńska (określana też jako zbrodnia wołyńska) była zaplanowaną czystką etniczną, ludobójstwem prowadzoną w latach 1943–1945 na Wołyniu i w Galicji Wschodniej przez ukraińskich nacjonalistów (OUN i UPA). Celem sprawców było całkowite usunięcie polskiej ludności z terenów uznawanych przez Ukraińców za przyszłe, niepodległe państwo.
– Naszym obowiązkiem jest pamiętać o tych tematach. To nasza historia i pamięć, którą winni jesteśmy pomordowanym – mówi wrocławski historyk Michał Siekierka, wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów.
Wydarzenia te zapamiętała jako dziewczynka pani Ewa Górna z domu Kowalska (zm. 2025), która po II wojnie światowej zamieszkała na Dolnym Śląsku.
Historyk zaznacza, że z roku na rok świadków tragedii na Wołyniu jest coraz mniej.
Według szacunków w ludobójstwie na Wołyniu zginęło od ok. 80 tys. do nawet 120 tys. osób, głównie kobiet, dzieci i osób starszych. Kulminacja rzezi nastąpiła w niedzielę 11 lipca 1943 roku. Tego dnia napastnicy jednocześnie zaatakowali blisko sto polskich miejscowości i parafii na Wołyniu.
We Wrocławiu 11 lipca odbędzie się Marsz Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej. Start o godz. 18:00 przy Pomniku Zesłańcom Sybiru na placu Strzeleckim we Wrocławiu. Uczestnicy przejdą przez miasto i raz jeszcze złożą kwiaty oraz zapalą znicze pod Pomnikiem Pomordowanych na Kresach. Organizatorzy zachęcają do wzięcia polskich, biało-czerwonych flag.
Zob. też:
