Dokładnie dwa lata po zakończeniu przebudowy ul. Pomorskiej, miasto szykuje kolejną naprawę. Kostka w torowisku nie wytrzymała obciążenia i zapada się, a magistrat przyznaje, że przyjęte rozwiązanie od początku było ryzykowne.
Chodzi o nawierzchnię z kostki kamiennej ułożonej wzdłuż torowiska tramwajowego, która pęka i zapada się na oczach mieszkańców. Problemy miały pojawić się krótko po zakończeniu przebudowy.
– Chcemy naprawić to w odpowiedni sposób i zastosować nawierzchnię przystosowaną do obciążeń tramwajów oraz autobusów elektrycznych. Chcielibyśmy zabetonować torowisko i zaimitować w tamtym miejscu kostkę brukową – mówi przedstawiciel zamawiającego, Bartosz Nowak, wiceprezes Wrocławskich Inwestycji.
W tle jest trwający pat między inwestorem a wykonawcą i Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków. Sprawa może trafić do sądu.
– My możemy wejść na plac budowy i rozpocząć pracę bez uzgodnienia konserwatorskiego, ale konserwator może ją wstrzymać i nałożyć na prezesa spółki karę w kwocie 500 tys. złotych. Mamy związane ręce – dodaje wiceprezes spółki.
Kto zapłaci za naprawę? Czy koszty pokryje wykonawca, firma Torpol z Poznania?
– Będziemy dochodzić, aby Wykonawca za to zapłacił. Część pieniędzy mamy zatrzymane jako gwarancje. Ale na naprawę w innym standardzie środków nie wystarczy. Będziemy dochodzić swoich roszczeń drogą sądową, mamy stosowne ekspertyzy – komentuje B. Nowak.
Remont i przebudowa ul. Pomorskiej w 2024 r. kosztował 70 mln zł. Do tematu będziemy wracać.
Z przedstawicielem spółki rozmawiamy o szczegółach sprawy. Poruszyliśmy także temat trwającej przebudowy węzła Dubois/Drobnera i zapytaliśmy o nowy Park&Ride przy stacji kolejowej w Leśnicy.
Posłuchaj nas dziś po godz. 16:10.
Fot. Wrocławski Reporter
Posłuchaj:
Cz. 1.
Cz. 2.
Cz. 3.
