O produktach regionalnych, nurcie slow food i innych smacznych rzeczach rozmawiamy z Ulą Bartoszewicz, która od lat prowadzi rodzinny, klimatyczny sklepik „W starej rzeźni”, który mieści się we Wrocławiu przy ulicy Szewskiej.
Na początku był lokal i… Jak to się zaczęło?
Dolny Śląsk to tygiel kulinarny, czy można zatem jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, jak smakuje?
Warto mieć świadomość tego, że robiąc zakupy w małych rodzinnych sklepikach, wspieramy całą sieć małych, lokalnych biznesów.
Na targowisko, czy do sklepiku z lokalną żywnością trzeba się wybrać, zwolnić tempo, rozsmakować się w bogactwie produktów regionalnych. To wszystko wpisuje się w nurt slow food, który polega na ochronie tradycyjnej kuchni różnych regionu i związanych z tym upraw rolnych i nasion, zwierząt hodowlanych i metod prowadzenia gospodarstw, charakterystycznych dla tych regionów.
Ciekawostką jest to, że nazwa sklepu nie jest przypadkowa, za czasów Breslau mieściła się tam rzeźnia, Fleishmaster Krause.
Na audycję zapraszamy dziś o godzinie 15:30!
