Ponad 2,5 miliona pasażerów w jednym miesiącu i dynamiczny rozwój floty – Koleje Dolnośląskie notują najlepszy wynik w swojej historii, a w tle trwają kolejne duże inwestycje współfinansowane ze środków unijnych. Samorząd województwa i przewoźnik nie kryją ambicji: kolej ma być podstawowym środkiem transportu w regionie.
Marzec 2026 roku okazał się przełomowy. Z usług przewoźnika skorzystało dokładnie 2 526 096 pasażerów – o ponad 6% więcej niż podczas poprzedniego rekordu i aż o 16% więcej niż miesiąc wcześniej. – Koleje Dolnośląskie co roku biją rekordy. Dziś roczna liczba pasażerów przekracza już to, co kiedyś przewoziliśmy przez pierwsze 10 lat działalności – Michał Rado, wicemarszałek.
Do końca 2026 roku Koleje Dolnośląskie będą dysponowały 108 pojazdami.
– To 309 milionów złotych dotacji – mówi Damian Stawikowski, prezes Kolei Dolnośląskich.
Koleje Dolnośląskie mają obsłużyć nowe połączenie z Legnicy do Cottbus w Brandenburgii, które znacząco przybliży do siebie stolicę Niemiec i największe miasto Dolnego Śląska. Mówi Damian Stawikowski, prezes Kolei Dolnośląskich.
Obecnie z Żar i Żagania kursuje kilka pociągów dziennie zarówno w kierunku Legnicy (i dalej, do Wrocławia) oraz do Zielonej Góry, stolicy województwa lubuskiego. Według bardzo zaawansowanych rozmów, liczba par pociągów ma wzrosnąć, a wydłużenie połączenia do Chociebuża w niemieckiej Brandenburgii zbliży znacząco Wrocław z Berlinem.
– Operujemy w czterech województwach i trzech krajach – dodaje Damian Stawikowski.
Unijne wsparcie to nie tylko liczby i tabor, ale też realna zmiana jakości życia. Podkreśla Joanna Styrzyńska-Lindberg z Komisji Europejskiej. Środki UE pozwalają również na odbudowę zamkniętych linii kolejowych. Pociągi wróciły już m.in. do Bielawy, a w planach są kolejne kierunki – m.in. Stronie Śląskie, Lądek-Zdrój czy Srebrna Góra.
O bezpieczeństwie na przejazdach kolejowych mówi aspirant sztabowy Łukasz Dutkowiak, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu.
Koleje Dolnośląskie przewożą rocznie ponad 25 milionów pasażerów i wszystko wskazuje na to, że w 2026 roku wynik ten może zbliżyć się do 30 milionów. Spółka obsługuje połączenia nie tylko w regionie, ale dociera także do czterech województw, umacniając swoją pozycję na kolejowej mapie Polski.
