Lany poniedziałek to jedna z najbardziej rozpoznawalnych wielkanocnych tradycji. Mało kto jednak pamięta, że dawniej świętowanie nie kończyło się na jednym dniu. Jak mówi Henryk Dumin, antropolog kultury, równie ważny był… wtorek.
Lany poniedziałek, czyli śmigus-dyngus, miał kiedyś znacznie bogatszą symbolikę niż dziś. Oprócz polewania wodą, wiązał się także z zalotami i rytuałami społecznymi. Mówi Henryk Dumin, antropolog kultury z Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze.
Mało znanym elementem wielkanocnej tradycji jest wtorek po świętach, kiedy role się odwracały.
Choć dziś śmigus-dyngus ma głównie charakter zabawy, dawniej był częścią rozbudowanego systemu zwyczajów i relacji społecznych. Warto pamiętać, że wielkanocne tradycje nie kończyły się w poniedziałek – a wtorek dawał szansę na wyrównanie rachunków.
Posłuchaj:
