Site icon Radio Rodzina

Oszczędna Anna, odważny Piotr – jak kobiety i mężczyźni podchodzą do pieniędzy

Photo: pl.freepik.com

Statystyczna Polka ma na imię Anna, a statystyczny Polak – Piotr. Oboje podobnie oceniają swoją sytuację finansową, ale inaczej zarządzają pieniędzmi. Ona częściej planuje budżet, poluje na promocje i kupuje z drugiej ręki. On chętniej inwestuje w akcje, fundusze i kryptowaluty. Badanie zrealizowane na zlecenie banku Credit Agricole pokazuje, jak różne strategie finansowe wybierają kobiety i mężczyźni. I kto z większym optymizmem patrzy w przyszłość.

Z danych rejestru PESEL wynika, że najpopularniejszym imieniem żeńskim w Polsce jest Anna – nosi je blisko 1,1 mln kobiet. Wśród mężczyzn najczęściej spotykamy Piotra (ponad 680 tys.). Najpopularniejsze nazwisko – zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn – to Nowak. To właśnie symboliczna Anna Nowak i Piotr Nowak stali się bohaterami badania, w którym eksperci banku Credit Agricole sprawdzili, jak Polki i Polacy oceniają swoją sytuację finansową, jak zarządzają budżetem i w jaki sposób oszczędzają.

Mówi Katarzyna Kierzkowska, badaczka z banku Credit Agricole.

https://www.radiorodzina.pl/wp-content/uploads/2026/03/1_Katarzyna_Kierzkowska.mp3

Więcej optymizmu u kobiet

Anna i Piotr w zbliżony sposób patrzą na swoją obecną sytuację finansową. Dobrze lub zdecydowanie dobrze ocenia ją 68 proc. kobiet i 66 proc. mężczyzn. Różnice pojawiają się jednak w oczekiwaniach wobec przyszłości.

Co trzecia kobieta (32 proc.) uważa, że jej sytuacja finansowa raczej lub zdecydowanie się poprawi. Wśród mężczyzn taki optymizm deklaruje 28 proc. badanych. Kobiety nieco częściej wierzą więc w poprawę swojej kondycji finansowej, mimo że – jak pokazują dalsze wyniki – zgromadzone oszczędności są zazwyczaj niższe niż w przypadku mężczyzn.

Polki częściej też aktywnie zarządzają domowym budżetem.

https://www.radiorodzina.pl/wp-content/uploads/2026/03/03CA.mp3

Promocje, naprawy i rzeczy z drugiej ręki

Różnice w podejściu do pieniędzy szczególnie widać w codziennych decyzjach zakupowych. Aż 82 proc. kobiet deklaruje, że aktywnie szuka promocji i tańszych produktów. Wśród mężczyzn odsetek ten wynosi 72 proc.

Blisko połowa wszystkich badanych uważa, że oszczędzanie przejawia się m.in. w naprawianiu zepsutych sprzętów zamiast kupowania nowych. W praktyce częściej realizują to kobiety – 77 proc. z nich (odpowiedzi: raczej tak i zdecydowanie tak)  daje szansę naprawy sprzętów, które z jakiegoś powodu nie działają, zanim zdecyduje się na kolejny zakup (wobec 71 proc. mężczyzn).

Anna chętniej sięga także po produkty z drugiej ręki. Zakup używanych rzeczy deklaruje 51 proc. kobiet i 36 proc. mężczyzn. Również sprzedaż niepotrzebnych przedmiotów jest domeną pań – 56 proc. z nich woli sprzedać używaną rzecz, zamiast ją wyrzucić. Wśród mężczyzn taką postawę deklaruje 43 proc. badanych.

– Charakterystyczną cechą strategii zarządzania finansami, z której korzystają kobiety, to zaradność – dodaje Katarzyna Kierzkowska.

https://www.radiorodzina.pl/wp-content/uploads/2026/03/02CA.mp3

Kobiety rzadziej sięgają po pozabnkowe produkty inwestycyjne.

https://www.radiorodzina.pl/wp-content/uploads/2026/03/04CA.mp3

Inwestowanie domeną panów

Zarówno kobiety, jak i mężczyźni najczęściej przechowują oszczędności na koncie osobistym, oszczędnościowym, lokacie lub w gotówce. Różnice pojawiają się przy bardziej zaawansowanych i obarczonych większym ryzykiem formach inwestowania.

Oszczędności w akcjach, obligacjach i funduszach inwestycyjnych posiada blisko co piąty mężczyzna (21 proc.) i tylko co dziesiąta kobieta (12 proc.). Konto walutowe ma 9 proc. panów i 3 proc. pań. W złocie i innych kruszcach oszczędności przechowuje 6 proc. mężczyzn oraz 3 proc. kobiet, a w kryptowalutach odpowiednio 5 i 3 proc.

Mężczyźni częściej deklarują także aktywne poszukiwanie alternatywnych form pomnażania kapitału. Innych niż tradycyjne produkty bankowe sposobów inwestowania szuka 32 proc. mężczyzn i 23 proc. kobiet. 

– Niższa skłonność do ryzyka u kobiet wynika z czynników społecznych, ale także kulturowych. Z danych na temat wynagrodzeń wynika, że kobiety wciąż zarabiają mniej niż mężczyźni, więc środki które mogą przeznaczyć na inwestycje mogą wydawać im  się niewystarczające . Kulturowo wciąż natomiast widzimy częściej wpajaną od najmłodszych lat zachowawczość i ostrożność. Przekłada się to też na podejście do zarządzania pieniędzmi.  Na szczęście wraz z wkraczaniem nowego pokolenia (pokolenia Z) w dorosłość powoli zaczyna się to zmieniać – wyjaśnia Katarzyna Kierzkowska.

Oszczędności i… dyskrecja

Choć ocena sytuacji finansowej jest podobna, poziom zgromadzonych oszczędności już nie. Aż 30 proc. kobiet deklaruje, że posiada oszczędności o wartości do 10 tys. zł – to o 6 pkt proc. więcej niż wśród mężczyzn. Z kolei oszczędności w wysokości co najmniej 500 tys. zł ma tylko 1 proc. kobiet

Co ciekawe, kobiety częściej zachowują w sprawach finansowych większą powściągliwość. Na pytanie o wartość oszczędności nie odpowiedziało 23 proc. kobiet i tylko 15 proc. mężczyzn. Podobna różnica pojawiła się przy pytaniu o formy przechowywania środków – odpowiedzi odmówiło 17 proc. respondentek i 9 proc. respondentów.

– Podobnie jak w przypadku wyjaśnienia mniejszej skłonności do inwestowania kluczowe wydają się czynniki ekonomiczno-społeczne. Wciąż mamy do czynienia z luką płacową, czy realnie niższymi zarobkami kobiet. W oczywisty sposób przekłada się to wysokość zgromadzonych oszczędności.  Warto jednak pamiętać, że nawet niewielkie nadwyżki finansowe mogą być odkładane a najlepszym sposobem oszczędzania jest pomnażanie środków. Dzięki stosowanym strategiom codziennych, nawet niewielkich oszczędności, kobiety mają potencjał do zgromadzenia sporej poduszki finansowej. Zaradność i spryt w zarządzaniu pieniędzmi na co dzień może je w tym oszczędzaniu wspaniale wspierać – podsumowuje Katarzyna Kierzkowska.

Mat. Pras.

Exit mobile version