Andrzej Matejuk w #PORANNYGOSC o …

fot. Radio Rodzina

Media opublikowały materiał z zapisu z kamery paralizatora, którego użyła policja w komisariacie z zatrzymania na komendzie przy ul. Trzemeskiej zmarłego Igora Stachowiaka. Na nagraniu funkcjonariusze policji znęcają się nad mężczyzną.

Sprawę komentował dziś w „Porannym Gościu” Andrzej Matejuk – były komendant główny Policji i były komendant wojewódzki Policji we Wrocławiu.

– By ocenić całą sytuację obiektywnie trzeba mieć dostęp do wszystkich materiałów dowodowych, dodaje inspektor.

Byłego komendanta głównego policji pytaliśmy o procedury użycia paralizatora, gdy osoba ma kajdanki na rękach.

– Musiałyby zaistnieć jakieś inne okoliczności, które byłyby niezgodne z prawem, ale sytuacja by tego wymagała. Z tego filmu jednoznacznie wynika, iż do takich okoliczności nie doszło, by zastosować paralizator, dodaje komendant. W policji nie ma przyzwolenia na łamanie prawa.

– Sytuacja na Trzemeskiej szokuje i bulwersuje także samych policjantów.

Śledztwo w sprawie wydarzeń w komisariacie Stare Miasto we Wrocławiu ma zakończyć się do połowy września. Były komendant Główny Policji zapewnia także o swojej pomocy w tej sprawie.

Ruszyły dymisje w dolnośląskiej policji w związku ze śmiercią Igora Stachowiaka na komisariacie we Wrocławiu. Pracę stracili: komendant wojewódzki policji we Wrocławiu, jego zastępca nadzorujący pion prewencji oraz szef komendy miejskiej we Wrocławiu.

Do Wrocławia przyjedzie specjalny "zespół kontrolny". To reakcja MSWiA i Komendy Głównej Policji na nowe szokujące fakty ws. śmierci Igora Stachowiaka w komisariacie Wrocław Stare Miasto.

POSŁUCHAJ ROZMOWY:

Prowadziła Patrycja Jenczmionka – Błędowska


Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

71 322 20 22 studio@radiorodzina.pl
Skip to content