Ile będziemy czekać na auta w tym roku?

fot. mecedes-Benz Duda-Cars

Sytuacja związana z COVID-19 jest wciąż napięta. Pandemia zamroziła wiele rynków, w tym rynek samochodowy. Już w ubiegłym roku czas oczekiwania na otrzymanie nowego auta z salonu wydłużył się o kilka miesięcy. Jak sytuacja będzie wyglądać w tym roku? Czy wzrastająca inflacja wpłynie także i na ceny aut?

Wiele osób decyduje się na kupno nowego auta z salonu, żeby mieć gwarancję jakości oraz odpowiednie ubezpieczenie i możliwość korzystania z serwisu danej marki. Jednak w czasie koronawirusa samochody przestały być dostępne od ręki. Jak to będzie wyglądało w tym roku? O tym porozmawialiśmy z jednym z doradców handlowych ds. sprzedaży samochodów osobowych salonu Mercedes-Benz Duda-Cars.

Podstawowe pytanie: ile na tę chwilę musimy czekać na odbiór nowego auta?

Trzeba jednak założyć, że termin dostawy naszego pojazdu może się jednak wydłużyć. Czy salon może coś w tej sytuacji zrobić?

Doradca, z którym rozmawialiśmy, krótko opowiedział nam o sytuacji na świecie, tym samym wyjaśniając, dlaczego terminy odbioru są tak długie.

Powstaje oczywisty dylemat – czy jest możliwa normalizacja tej sytuacji?

Zapytaliśmy doradę salonu Mercedes-Benz Duda o to, czy powinniśmy się nastawić na to, że czas na dostawę auta do klienta będzie jeszcze dłuższy.

Ostatnie pytanie dotyczyło ceny aut – możemy liczyć na to, że w związku z inflacją zapłacimy za samochód jeszcze więcej?

Jak wynika z powyższych wypowiedzi, musimy się uzbroić wciąż w cierpliwość i w dodatkową ilość gotówki, jeśli planujemy kupno auta z salonu.

Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

71 322 20 22 studio@radiorodzina.pl
Skip to content