Policja broni interwencji we Wrocławiu

pixabay

Policja opublikowała film z interwencji we Wrocławiu i zarzuca pełnomocnikowi rodziny dezinformację i szerzenie kłamstw. Na początku sierpnia funkcjonariusze zostali wezwani, by obezwładnić mężczyznę, który groził samobójstwem.

Po interwencji zarówno rodzina, jak i jej pełnomocnik oskarżyli policję o nadużycia. Rzecznik policji Mariusz Ciarka mówił, że film jest dowodem na poprawne działanie mundurowych. Trwa on ponad cztery minuty i pokazuje próbę wejścia policji do mieszkania, w którym zabarykadował się 29-latek. Ciarka zwraca uwagę, że film jednoznacznie pokazuje, że mężczyzna był agresywny, a policja używała środków przymusu bezpośredniego i takich narzędzi, jak pałka i gaz wyłącznie w uzasadnionych przypadkach.

Rzecznik podkreślił, że mężczyzna wygrażał policjantom nożem. Zaznaczył też, że niektórzy policjanci byli umundurowani. Pełnomocnik rodziny twierdził natomiast, że wszyscy byli w cywilnych ubraniach, a noża nie było.
Mariusz Ciarka dodał, że pełnomocnik mijał się z prawdą mówiąc, że policjanci biorący udział w interwencji kłamami i manipulowali dowodami. Rzecznik podkreślił, że śledztwo prowadzi prokuratura, a policja nie ma dostępu do dowodów i akt sprawy.

Po interwencji policji mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie po kilkunastu godzinach zmarł. Rodzina oskarża policję, że podczas interwencji był on rażony gazem, bity pałkami i pięściami w głowę, a także przyduszany. Prokuratura prowadzi śledztwo w tej sprawie. Na razie nikomu nie postawiono zarzutów.

iar/gk

Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

71 322 20 22 studio@radiorodzina.pl
Skip to content