Jeżeli pączek, to z Wrocławia – o pączku wrocławskim opowiada prof. Joanna Nowosielska-Sobel
11 lutego 2021
mat.prasowe
Jak pączek, to z Wrocławia! – o wrocławskim pączkowym szaleństwie opowiada dr hab. Joanna Nowosielska-Sobel, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego.
Skąd się wzięły pączki? Ich pierwowzór znany był już w starożytności. Pierwsze wrocławskie wzmianki o słodkości pojawiły się w XVIII w. Pączka można było znaleźć w każdej cukierni. Mówi dr hab. Joanna Nowosielska-Sobel, profesor Uniwersytetu Wrocławskiego.
Dziewiętnastowieczni wrocławianie wiedzieli, że nadziewany powidłami lub musem śliwkowym z dodatkiem cynamonu pączek (inaczej krepel, niem. Kreppel) to przysmak wrocławski.
Nazywany był królem karnawału i zjadany w wielkich ilościach. W XIX w. pączki stały się żelaznym punktem menu wrocławskich balów karnawałowych, kiedy tańczono nawet polonezy pączkowe.
W latach 30. XIX w. powstała nawet „Pieśń o pączku wrocławskim”. Tworzono także przysłowia o pączkach…
Z jakim nadzieniem najczęściej jadano pączki?
Pączek stał się symbolem wszystkiego, co zakazane podczas postu. Szczególnie podawano je więc w ostatnich dniach karnawału, pomiędzy „pączkową sobotą” (Krapfen Samstag) a „tłustym wtorkiem” (Fettdienstag), poprzedzającym Środę Popielcową.
Pączek wrocławski przypominał ten dzisiejszy. Jednak pierwsze wzmianki o ciastkach drożdżowych smażonych w głębokim tłuszczu sięgają starożytności, przeczytamy o nich u Marka Porcjusza Katona (234 r. p.n.e – 149 r. p.n.e.) w rozprawie „O gospodarstwie wiejskim”. Ciastka drożdżowe przygotowywane na ostatnie dni przed Wielkim Postem znane były w średniowiecznych klasztorach. O kreplach wspomina Mikołaj Rej w „Żywocie człowieka poczciwego” i baczny obserwator obyczajowości osiemnastowiecznej Jędrzej Kitowicz w swoim „Opisie obyczajów i dziejów za panowania Augusta III”. Pod koniec XVII w. słynęła z nich wiedeńska cukiernia Cecylii Krapf.
mat.prasowe