Użyczenie auta a składki OC

mat. prasowe

Użyczenie, czyli w praktyce czasowe udostępnienie pojazdu osobie trzeciej, która nie jest jego właścicielem, to powszechne zjawisko w Polsce. Nie każdy ma jednak świadomość, z jakimi konsekwencjami prawnymi i ubezpieczeniowymi się wiąże. Pytania i wątpliwości na ten temat wyjaśniamy w poniższym artykule.

Użyczenie nieformalne w ramach rodziny i bliskich

Choć w praktyce nikt się nad tym nie zastanawia, przekazanie kluczyków do auta bliskiej osobie, która nie widnieje w dowodzie rejestracyjnym jako właściciel, z formalnego punktu widzenia można uznać za użyczenie pojazdu. Obowiązujące przepisy jak najbardziej na to pozwalają, w przeciwieństwie np. do prawa w Wielkiej Brytanii, gdzie polisę wykupuje się na osobę, a nie konkretny samochód. Z jakimi konsekwencjami prawnymi wiąże się tego rodzaju użyczenie?

O ile nie dojdzie do stłuczki, kolizji czy wypadku z winy osoby kierującej autem, użyczenie pojazdu żonie, mężowi, dziecku czy rodzicowi nie w żaden sposób nie wpływa na wysokość składki. Trzeba jednak pamiętać, że towarzystwo ubezpieczeniowe ma prawo do rekalkulacji, czyli w praktyce zażądania dopłaty do polisy, jeżeli udowodni, że z samochodu korzysta osoba, która nie została uwzględniona w pierwotnej kalkulacji.

Jeżeli dojdzie do stłuczki, kolizji lub wypadku z winy osoby kierującej, która nie widnieje w dowodzie rejestracyjnym jako właściciel, nie zmieni to faktu, że z tego tytułu również jemu zostaną odebrane zniżki za bezszkodową jazdę. Krótko mówiąc, jeżeli użyczysz samochód np. synowi i on spowoduje szkodę, Ty odczujesz to finansowo poprzez wyższą składkę ubezpieczeniową przez kolejne lata. Inna sprawa, że zniżki zostaną odebrane także synowi, który spowodował zdarzenie drogowe. Więcej informacji na temat zasad działania polis komunikacyjnych znajdziesz pod adresem https://kalkulator-oc-ac.auto.pl/.

Formalne użyczenie w ramach umowy

Drugą sytuacją, którą warto omówić, jest formalne użyczenie pojazdu w ramach umowy. Może ono dotyczy np. pracownika, któremu kierownictwo oddaje do dyspozycji samochód. Sposób jego użytkowania powinien być precyzyjnie określony w umowie, jednak nie zmienia to faktu, że prawnie i finansowo za auto odpowiada właściciel. To znaczy, że jeśli np. zepsuje się silnik albo będzie trzeba wymienić koła na zimowe, obowiązek ten należy do właściciela, o ile oczywiście umowa nie stanowi inaczej. Podobnie dzieje się w przypadku OC, które musi wykupić prawowity właściciel i on odpowiada za jego brak.

Jeżeli osoba, której auto zostało użyczone, spowoduje stłuczkę, kolizję czy wypadek, konwekcje w postaci wyższych składek ubezpieczeniowych będą dotyczyć zarówno jej, jak i formalnego właściciela. Nie dotyczy to jedynie sytuacji, w których kierowca umyślnie złamał prawo, uciekł z miejsca zdarzenia czy spowodował je po zażyciu środków odurzających albo alkoholu. Wówczas to on ponosi pełną winę, a właściciel nie traci zniżek.

Podsumowując, obowiązek wykupienia ubezpieczenia OC zawsze leży wyłącznie po stronie formalnego właściciela lub posiadacza pojazdu. W razie niewywiązania się z niego konsekwencje ponosi właśnie on, a nie osoba, której samochód został użyczony. Z punktu widzenia właściciela użyczenie wiąże się też z ryzykiem utraty zniżek w sytuacji, gdy osoba korzystająca z pojazdu spowodowała szkody w ruchu drogowym.

Mając powyższe na uwadze, żeby nie narażać się na ewentualne wydatki, należy dobrze przemyśleć, komu użycza się samochód. Aby oszczędzić na OC, warto również opłacić składkę za jednym razem zamiast rozkładać ją na raty, które powodują wzrost ceny ubezpieczenia. Więcej informacji na ten temat znajdziesz pod adresem https://kalkulator-oc-ac.auto.pl/oc-raty-procenty-o-wielkim-znaczeniu/.

mat. prasowe

Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

71 322 20 22 studio@radiorodzina.pl
Skip to content