Place zabaw otwarte, a jednak puste

fot. DD

Place zabaw przez dwa i pół miesiąca były zamknięte. Z powodu koronawirusa dzieci nie chodziły też do szkół, żłobków i przedszkoli. Po zniesieniu obostrzeń rodzice mogą swobodniej spędzać czas z pociechami poza domem. Czy faktycznie jest już bezpiecznie?

Ze względu na epidemię koronawirusa od połowy marca place zabaw w całej Polsce były zamknięte. Decyzją rządu od 30 maja ponownie je otwarto, podobnie jak siłownie na świeżym powietrzu. W sobotę 6 czerwca mają do nich dołączyć baseny, parki rozrywki oraz sale zabaw dla dzieci.

Jak mówią sami rodzice, część z nich korzysta już z placów zabaw, inni nadal są sceptyczni. Kto ma możliwość, spędza czas z dziećmi na własnym podwórku. Sprawdziliśmy, jak ma się frekwencja na placach.

Czas kwarantanny był dużym wyzwaniem. Rodzice pracowali zdalnie, dzieci w podobny sposób odrabiały zajęcia. Jak sami mówią, udało się znaleźć czas, by być razem i budować relacje.

Zapytaliśmy też, jak rodzice widzą powrót swoich dzieci do szkół od września. – Może być ciężko – mówi jeden z ojców.

Za dezynfekcję placu zabaw odpowiada właściciel

Właścicielami placów zabaw są zazwyczaj spółdzielnie mieszkaniowe lub samorządy. To one mają być zobowiązane do zapewnienia stałej dezynfekcji sprzętów znajdujących się na terenie placu zabaw.

Rozporządzenie, które znosi zakaz korzystania z placów zabaw, nie ma jeszcze ostatecznych wytycznych sanitarnych. Kształt dokumentu konsultuje bowiem Sanepid. Podczas wyjścia z dzieckiem na plac zabaw warto więc mieć ze sobą płyn do dezynfekcji rąk czy chusteczki antybakteryjne.

Obowiązek zachowania dystansu

Ministerstwo Zdrowia przypomina o obowiązku zachowania bezpiecznego dystansu na placu zabaw. Jeżeli nie uda się tego zapewnić, wówczas należy nosić maseczkę – mówił na konferencji prasowej Wojciech Andrusiewicz, rzecznik resortu.

Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

71 322 20 22 studio@radiorodzina.pl
Skip to content