Lekarze rezydenci szykują się do zaostrzenia protestu

pixabay.com

Do strajkujących fizjoterapeutów i diagnostów, którzy poszli na zwolnienia i urlopy, lada dzień dołączą młodzi lekarze, którzy – jak mówią – nie chcą narażać życia i zdrowia, zarzynając się dodatkowymi dyżurami. Sprawdź, co to oznacza dla Wrocławia i Dolnego Śląska.

Strajk włoski diagnostów i fizjoterapeutów, to przedsmak, tego, co czeka nas od 1 października, czyli planowanego zaostrzenia protestu przez lekarzy rezydentów.

– mówił Paweł Wróblewski, prezes Dolnośląskiej Izby Lekarskiej.

Jak na razie wiadomo, do akcji przyłączy się ponad 1,5 tysiąca młodych lekarzy w całym kraju. To co prawda niewielka część 20 tysięcznej rzeszy rezydentów, ale trzeba pamiętać, że ta liczba może się znacznie zwiększyć, bowiem przystąpienie do „Akcji Zdrowa Praca”, przed wakacjami zadeklarowała zdecydowana większość z nich – ponad 70 procent. Dla zarządzających szpitalami od października oznaczać to będzie, przede wszystkim brak lekarzy na dyżurach i przy stołach operacyjnych – dodaje prezes.

Przypomnijmy, lekarze rezydenci protestują już od 2 października 2017 roku. Początkowo prowadzili protest głodowy, jednak z czasem zdecydowali o zmianie formy sprzeciwu wobec sytuacji w ochronie zdrowia. Od dwóch lat ich główną formą nacisku jest właśnie wypowiadanie klauzul opt-out, co wiąże się z odmową dodatkowej pracy. Na najbliższy czwartek, lekarze rezydenci umówili się na spotkanie z Ministrem Zdrowia Łukaszem Szumowskim.

Zapraszamy także na jutrzejszą rozmowę, prezes Paweł Wróblewski będzie gościem porannej rozmowy o godz. 09:00.

Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

71 322 20 22 studio@radiorodzina.pl
Skip to content