Muzyka w kościele na ślub. Dlaczego księża nie zgadzają się na niektóre utwory?

fot. Radio Rodzina

Ślub kościelny to niezwykle podniosła duchowa uroczystość. Ale mamy XXI wiek w pełnym rozkwicie i nie chcemy już, by nasz ślub wyglądał tak samo jak wszystkie inne. Chcemy, by czymś się wyróżniał. Jeśli chodzi o garderobę i dodatki czy wesele – możemy przebierać w wielu stylach, zabawach i atrakcjach. Niestety, w kwestii samej ceremonii ślubnej w kościele jest już nieco inaczej, bo podlega ona ścisłym normom. Zwykle jednak można się wyróżnić… muzycznie! Tylko trzeba pamiętać o kilku kwestiach.

Tradycja a nowoczesność. Jakie pieśni wolno grać w kościele?

Oczywiście to nie jest tak, że nie możecie wybrać sobie utworu na wejście lub wyjście z kościoła, a nawet obu. Możecie! I ustalacie to z organistą, skrzypaczką czy wokalistą odpowiednio wcześniej. Nie każdy zagra wszystko, dlatego poszukajcie np. w portalu Weselezklasa.pl odpowiedniej oprawy ceremonii ślubnej i omówcie swoje obawy oraz wymagania z różnymi wykonawcami. 

Wybór oczywiście macie, ale jest on nieco ograniczony. Chodzi głównie o to, że ślub kościelny to wydarzenie ze świata sacrum i tym samym podlega pewnym ścisłym normom, np. odbywa się w Domu Bożym… Wyobraź sobie wejście do kościoła do piosenki, która choć spokojna i romantyczna, ma w tekście coś o wspólnej nocy i miłości od tamtego momentu. Należy pamiętać o tym, że kościół to nie sala weselna. Przyznasz chyba, że niezbyt to pasuje do miejsca? Taki ślub na pewno pozostałby przez wielu gości niezapomniany, jednak z innych powodów, niż byście chcieli…

Najważniejsze więc jest to, by utwór był o charakterze liturgicznym. Zawsze dobrym i bezpiecznym wyborem są zawsze dzieła muzyki klasycznej, takie jak słynny „Marsz” Mendelssohna, ale możecie też pozwolić sobie na coś rzadziej spotykanego, np. „Marzenie” Schumanna lub „Marsz weselny” Wagnera.

Lista zakazanych utworów – nie są to pieśni liturgiczne

Na szczęście to nie jest tak, że musicie strzelać lub próbować się domyślić, czy ten utwór będzie idealny, czy też nie spodoba się księdzu i nie pasuje do wydarzenia. Zanim wybierzecie melodię na wejście i wyjście z kościoła, porozmawiajcie z księdzem, ale też przyjrzyjcie się poniższej liście zakazanych utworów, którą stosuje większość parafii. Jest to lista nieformalna, choć podobno trwają prace nad tym, by była obowiązkowa. Póki co z pewnością znajdują się na niej:

●     „Hallelujah” Leonarda Cohena – utwór popularny, a jednak religijny, więc wydawałoby się, że nie będzie problematyczny. A jednak. Dotyczy bowiem historii Samsona i Dalili z Księgi Sędziów, która dotyczy zdrady, a nie miłości…

●     „May it be” Enya – piosenka niezwykle piękna i wzruszająca, która wybrzmiałaby wspaniale w kościele, ale… nie odpowiada temu miejscu m.in. dlatego, że jest na ścieżce dźwiękowej „Władcy pierścieni”.

●     „All you need is love” The Beatles – piosenka, która kojarzy się z niejednym filmowym ślubem, więc pewnie sporo par młodych o niej marzy. Niestety, okazuje się, że tutaj przeszkodą jest jej popkulturowy charakter oraz problematyczny sposób prowadzenia swojej kariery przez członków zespołu.

●     „Love is in the air” Johna Paula Younga – klasyka piosenek o miłości, ale właśnie – piosenek. Zbyt popowa, niepasująca do podniosłej uroczystości ślubnej.

●     „Ave Maria” – spokojnie, są księża, którzy zgodzą się na ten utwór, jednak lepiej nie brać tego za pewnik i zapytać. Chodzi głównie o to, że to pieść napisana na cześć Matko Bożej i powinna być wykonywana tylko w dni, które są jej świętem. Podczas rozmowy z księdzem warto też nie prosić o wykonanie tego utworu w stylu Beyonce, lecz przystać na bardziej klasyczne.

●     „Niech mówią, że to nie jest miłość” Piotra Rubika – kolejny zbyt popowy utwór, który można spotkać się z niechęcią księży. 

Co na ten temat sądzą przyszłe pary młode?

Jak można się domyślić, zdania par młodych są podzielone. Oto najpopularniejsze opinie z obu „obozów”:

„Podstawowa zasada – muzyka w czasie ślubnej Mszy św. to nie ozdóbka w stylu kolejnej perełki na sukni Panny Młodej, lecz integralna część liturgii odprawianej w intencji Młodej Pary. Innymi słowy – muzyka oczywiście ma zadanie być piękna i radosna (ślub przeciez to radosna ceremonia!), ale  przede wszystkim ma ona być MODLITWĄ,  a nie tylko „czymś ładnym”, i coby ciocie w chusteczki buczeć zaczęły ;)”

„W tej sytuacji najlepszym rozwiazaniem jest wzięcie wypisu i .. szukanie normalnego kapłana . Zresztą , jesli będzie widział strate szybko zmieni zdanie”

„Ale czy trzeba od razu grać klasyków? Równie pięknie będzie, jeśli ktoś zaśpiewa muzykę liturgiczną w czterogłosie, np. popularne Witaj pokarmie. Pomijając fakt, że w gruncie rzeczy Ave Maria nie jest liturgiczne!
Byłam na kilku ślubach z zespołem wokalnym – piękne.”

„Z calym szacunkiem, ale jak sama nazwa wskazuje jest to slub katolicki i odbywa sie wg wewnetrznych zasad nakreslonych przez Kosciol Katolicki (ktorego przedstawicielem jest wlasnie ksiadz), a nie wg preferencji Panny mlodej. ”

„Ave Maria to chyba nie jest najszczęśliwsza piosenka na ślub. Z reguły grana na Pogrzebach…”

„(…)Wejście jest początkiem liturgii i powinna być pieśń liturgiczna. Podpisy należy złożyć po liturgii w kancelarii parafialnej, tam gdzie przechowywane są księgi. Przed liturgią i w czasie składania życzeń można wykonywać sakro-polo. Ale na terenie kościoła nie przystoi świeckich piosenek śpiewać”

„(…)od 20 lat zorganizowałem oprawę muzyczną ponad 1000 par.
W jednym kościele ksiądz pozwala na wprowadzenie do liturgii muzykę np. z filmu Uwierz w Ducha, w innym twierdz, że tego nie można wykonać…

Nie dajmy się zwariować, wiadomo, że nikt o zdrowych zmysłach nie wykona utworu Bayer Full, czy Metaliki ?
A Hallelujah i inne piękne utwory powinny być wykonywane wg życzenia Pary Młodej 🙂 (…)”

Co więc robić, jeśli chcecie, by wyjątkowy, konkretny utwór uświetnił waszą ceremonię zawarcia związku małżeńskiego? Jak zawsze – warto rozmawiać. Powiedzcie księdzu o swoim marzeniu! Może się zgodzi? A jeśli nie, to może, szukając innej pięknej pieśni, znajdziecie jeszcze bardziej trafioną niż poprzednia i przy okazji… niezakazaną!


Tekst sponsorowany

Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

Skontaktuj się z redakcją Radia Rodzina!

71 322 20 22 studio@radiorodzina.pl
Skip to content